wtorek, 31 grudnia 2013

365 DNI W 22 LITERACH

 

   Jak wszyscy za pewnie wiedzą, dziś sylwester, a co za tym idzie, początek nowego, 2014 roku zbliża się wielkimi, nieubłaganymi krokami :) Z tej okazji chciałam Wam życzyć wielu przeczytanych książek, dużo uśmiechu i radości, oczywiście udanego sylwestra i żeby ten następny rok był dużo lepszy niż 2013.

    Z tej jakże podniosłej okazji chciałam Wam sprezentować podsumowanie książek, które przeczytałam w 2013 roku. Po przeczytaniu wczoraj posta Karoliny zainspirowałam się jej pomysłem i również postanowiłam zrobić ,,alfabetyczne podsumowanie'', czyli 365 dni w 22 literach. Zapraszam :)

Anna i pocałunek w Paryżu (Stephanie Perkins) Na blogu pojawiła się już recenzja tej książki dlatego odsyłam Was dotego linku :)

Bransoletka (Ewa Nowak) I w tym przypadku napisałam recenzję ;) --> klik

Ciepłe ciała (Isaac Marion) Na dysku mam już napisaną i zachowaną recenzję tej książki, więc nasuwa się pytanie... Co się takiego stało, że nie ma jej jeszcze na blogu? Zapomniałam? Ups ;P Jeżeli chcielibyście przeczytać całą recenzję dajcie znać w komentarzach, a skrótowo powiem, że wybrałam tę pozycję i ,mimo mojego wrodzonego lęku przed krwią, ta książka (o zombie !) mnie w ogóle nie obrzydziła. Mało tego, uważam że jest świetna, bardzo wciąga i, co zaskakujące, przedstawia cudowną i prawdziwą romantyczną historię :) Sięgnęłam po nią głównie ze względu na film, który bardzo chciałam obejrzeć i również w tym przypadku się nie zawiodłam. 

Dotyk Julii (Tahereh Mafi) Dopiero teraz zorientowałam się, że wybrałam bardzo dużo pozycji, które już pojawiły się na blogu, na szczęście o pani Mafi była już mowa w przypadku kontynuacji wyżej wspomnianej książki. Natomiast jeżeli mówimy o pierwszym tomie (mimo że mi podobał się bardziej drugi) to poprzedni przeczytałam jednym tchem, a sposób pisania autorki nadal robi na mnie ogromne wrażenie.

E i F Na te literki nie mam żadnego pomysłu... Dlaczego tak mało książek zaczyna się na E i F?

Gwiazd naszych wina (John Green) Tu po prostu brakuje mi słów, bo książka była, jest i będzie genialna. To moja ulubiona historia miłosna i, mimo że w tle jest już bardzo oklepany wątek choroby, to nie razi to aż tak bardzo, gdy zaczniesz czytać, książka jest bowiem  niesamowita i wzruszająca :,) O mojej wielkiej ekscytacji nadchodzącym filmem na podstawie tej książki może świadczyć już sama ikonka mojego Tumblr'a. Zresztą sami zerknijcie :)

Hamlet (William Szekspir) Uwielbiam, po prostu uwielbiam tą lekturę. Nie wiem dlaczego, ale postać Hamleta strasznie mi się spodobała ;) W tym roku miałam przyjemność przerabiać właśnie ją i nadal tęsknię za czasami, kiedy to ona była tematem lekcji, a nie ,,Zbrodnia i kara" :(

Igrzyska Śmierci (Suzanne Collins) Pewnie się zdziwicie, że dopiero w tym roku przeczytałam tą książkę, ale wyprowadzę Was z błędu, w tym roku po prostu jeszcze raz ją przeczytałam. Więcej o moim uwielbieniu do serii pani Collins możecie przeczytać tu :)

Jeśli zostanę (Gayle Forman) Powieść, która daje dużo do myślenia i wzrusza. Podobno ma powstać film na jej podstawie dlatego już niecierpliwie czekam :)

Koniec (Lisa McMann) Jest to ostatni tom serii i szczerze to umieściłam go tu ze względu na literkę, bo najbardziej podobał mi się pierwszy tom. Ale przeczytania całej serii nie żałuję, bardzo szybka, przyjemna lektura. Polecam :)

Legenda (Marie Lu) Wiem, że oryginalny tytuł to Legenda. Rebeliant, ale nagięłam trochę zasady ;) Przeczytałam tę książkę dosłownie kilka dni temu i nadal nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po następny tom. To naprawdę bardzo dobra książka, wciągająca, pełna zwrotów akcji i poświęcenia. Od razu zakochałam się w głównym bohaterze, Day'u, co już samo za siebie powinno świadczyć o tym, że ta książka naprawdę jest bardzo fajna ;)

Moc przeznaczenia (Aprilynne Pike) O tej książce pisałam przy okazji opisywania moich ulubionych serii dlatego, żeby dowiedzieć się, co o tym myślę klikajcie :)

Niezgodna (Veronica Roth) Jeżeli jeszcze nie czytałeś tej książki to nie wiem dlaczego tak długo zwlekasz... Jeżeli masz możliwość to natychmiast zabierz się za nią, bo jest wspaniała. Pełna akcji i refleksji nad tym, gdzie zmierza nasz świat.

Ostatni olimpijczyk (Rick Riordan) Chyba bym nie przeżyła, jakbym nie umieściła na tej liście Ricka, bo rok 2013 zdecydowanie można uznać jego rokiem. Pamiętam, że ostatni tom w serii (czyli właśnie Ostatniego olimpijczyka) przeczytałam w pierwszy dzień nowego roku i już nie rozstawałam się z jego twórczością aż do dziś :,) Na szczęście wyczekuję teraz na kolejny tom Olimpijskich Herosów dlatego mam nadzieję, ze pan Rick pojawi się jeszcze na blogu w roku 2014 ;)

Pandemonium (Lauren Oliver) Tak jak polubiłam Delirium i znienawidziłam Requiem, to Pandemonium kocham. Nie wiem dlaczego, bo mimo że jest to kontynuacja pierwszego tomu to dla mnie jawi się to jako piękna, romantyczna, zupełnie oddzielna historia, którą Requiem zupełnie zepsuło... No bo sami powiedzcie, zakończenie otwarte? W ostatnim tomie serii? Jaki autor jest tak okrutny żeby w ostatniej części nie zdradzić co będzie później :,(

Rozdarta (Amanda Hocking) O tej serii już pisałam, o tu :)

Serce w chmurach (Jennifer E. Smith) Zwyczajna, słodka powieść na chłodne wieczory, która, nie ukrywam, bardzo mi się spodobała. Spodobali mi się bohaterowie, spodobał mi się styl pisania autorki, spodobało mi się wszystko :) A więc na co czekacie? Czytajcie! ;)

Tędy do raju (Cathy Hopkins) To książka praktycznie z mojego dzieciństwa, w tym roku ją przeczytałam na nowo, by sprawdzić, czy nadal będzie taka wspaniała. I się nie zawiodłam. klik

Ukryta (P.C.Cast i K.Cast) Szczerze to mimo że wiele osób nienawidzi wręcz serii Dom Nocy, to ja ją na początku polubiłam. Ale niestety, im więcej tomów, tym słabsze one są.. Wydaje mi się, że ta seria powinna się już dawno skończyć, ale mimo że ten tom mojego życia nie zmienił, to była to przyjemna i szybka lektura :)

W pierścieniu ognia (Suzanne Collins) Tę książkę też przeczytałam w tym roku ponownie, a to ze względu na film :D Recenzję możecie przeczytać tutaj:)

Znak Ateny (Rick Riordan)  No i nie mogło zabraknąć pana Riordana po raz drugi ;) Znak Ateny to książka, która chyba jak do tej pory najbardziej podobała mi się spośród tych z Olimpijskich Herosów. Pełna akcji, przeżyć (szczególnie na końcu :/) no i ukochanego nam wszystkim, riordanowskiego humoru, który skrywa się pod postaciami Percy'ego, Leona,a nawet czasem Nica ;)

   No i to by było na tyle :) Mam nadzieję, że Wam się podobało, a jeżeli macie jakieś propozycję co do nieszczęsnych E i F to piszcie w komentarzach :)

Trzymajcie się ciepło :*

2 komentarze:

  1. "Gwiazd naszych wina" to jedno z moich marzeń na 2014...
    Również życzę Ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku i jak najwięcej książek. Pozdrawiam!:*

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to marzenie się spełni, bo książka jest naprawdę fantastyczna :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.