sobota, 1 lutego 2014

CZTERY FILMY STYCZNIA

   Coś dawno mnie tu nie było... No tak, muszę Wam powiedzieć, że tegoroczny styczeń to jeden z najbardziej pracowitych miesięcy szkolnych jakiekolwiek przeżyłam, a nie jestem jeszcze w klasie maturalnej. Nie chce myśleć nawet o tym co będzie za rok :( Ale może zostawmy te smutasy i zajmijmy się pozytywnymi aspektami mojego miesiąca, a mianowicie filmami :)
   W tym miesiącu nie miałam za bardzo czasu na czytanie, ale za to poszczęściło mi się z filmami - dwa z czterech, które Wam dzisiaj zaproponuję obejrzałam w szkole, w ramach zajęć, dlatego jest ich aż tak ,,wiele'' (tak tak, cztery to taka wstrząsająco ogromna liczba, wiem ;) Normalnie prawdopodobnie zdecydowałabym się tylko na jeden, dlatego sama jestem zdziwiona wynikiem w tym miesiącu ;)

   #1 Życie Pi (2012)


Life of Pi (2012)
   Ten film miałam oglądać z mamą, ale szczerze? Po kilkunastu minutach miałam ochotę wyłączyć telewizor. Nie dlatego że mi się nie spodobał, ale dlatego, że były tam dość drastyczne sceny, których ja nienawidzę oglądać. Na szczęście one zdarzają się tylko przez jakieś dwie minuty całego filmu, więc niech nikt się nie zraża !! Nie chcę Wam streszczać akcji czy opowiadać o tym kto jest kim, bo tego z pewnością dowiecie się z podstawowego opisu filmu na jakiejkolwiek stronie. Powiem jednak, że bardzo żałuję, że nie obejrzałam go w kinie, ponieważ sceneria i wszelkie efekty specjalne są zachwycające. Dodatkowo historia i morał opowiedziany poprzez tę kreację daje wiele do myślenia. Polecam wszystkim, zarówno młodym jak i starszym. :)



#2 October baby (2011)

   Ten film obejrzałam... na religii. I w życiu bym się nie spodziewała, że aż tak mi się spodoba. Porusza on głównie problem aborcji, a mianowicie opowiada o życiu nastoletniej Hannah, która przeżyła nieudaną próbę zabiegu i została adoptowana już jako niemowlak. Kiedy dowiaduje się prawdy jej całe życie nagle diametralnie się zmienia i dziewczyna próbuje znaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania. Żeby odnaleźć swoją biologiczną matkę wyrusza w podróż z przyjacielem Jason'em. Film bardzo wzrusza, gdybym nie siedziała podczas jego oglądania w klasie pełnej moich znajomych to z pewnością szlochałabym już od połowy ;) Dodatkowo daje dość prawdziwe pojęcie o problemie aborcji - pokazuje jej psychologiczne skutki dla kobiety, które się tego podejmuje, jak i dla dziecka, które przeżyło ten zabieg. Ale żebyście nie myśleli, że mówi tylko o tym. Opowiada też o rodzinie, wierze i miłości. Naprawdę polecam wszystkim, daje porządnie do myślenia.

#3 Poradnik pozytywnego myślenia (2012)

   Ten film chciałam obejrzeć już od dawna, no bo nie oszukujmy się, Jennifer Lawrence dostała Oscara za rolę w nim. Więc to chyba o czymś świadczy, prawda? Sama jakoś nie mogłam się za to zabrać, najpierw chciałam przeczytać książkę, ale któregoś dnia na lekcji polskiego po prostu zaczęliśmy go oglądać. I szczerze? Uważam, że Jennifer słusznie otrzymała swoją nagrodę. Bardzo dobrze znam jej charakter i sposób bycia, bo oglądałam wiele wywiadów ze względu na Igrzyska, a w Poradniku jest zupełnie inna, nawet głos ma zupełnie inny. Ale wróćmy do samej historii, która jest genialnie opowiedziana. Film jest prawdziwym poradnikiem pozytywnego myślenia, bo daje naprawdę mnóstwo motywującej energii do działania. No i dodatkowo jest zabawny ;)

#4 Cudownie tu i teraz (2013)


   Dlaczego chciałam obejrzeć ten film? Z czystej ciekawości! Dwóch głównych bohaterów grają aktorzy, którzy pojawią się w ekranizacji Niezgodnej, dlatego chciałam zobaczyć jak sprawdzą się w tej produkcji. I nie zawiodłam się, są naprawdę dobrzy :) Głównym bohaterem jest nastoletni Sutter, który żyje według zasady ,,Chwytaj dzień!", czyli jednym słowem, zupełnie nie przejmuje się przyszłością, prawda jest jednak taka, że sam nie wie, co ma z nią zrobić. Kiedy poznaje Aimee oboje pomagają sobie nawzajem, jednak czy są stworzeni do bycia razem? Powiem Wam coś, co najbardziej mi się spodobało. Film jest chyba jednym z najbardziej realistycznych jakie do tej pory widziałam - u aktorów prawie nie ma makijażu, rozmowy między nimi są jak w normalnym życiu - czasami krępujące, wręcz bez sensu, ale takie właśnie powinny być dialogi w filmie dla nastolatków. Bo przecież nie każdy z nas rozmawia z kimś kto się mu podoba od razu rzucając błyskotliwymi uwagami i najśmieszniejszymi komentarzami.;)


  Na dzisiaj to by było wszystko :) Trzymajcie się ciepło w tę mroźną pogodę :*

9 komentarzy:

  1. Oglądałam Życie Pi, ale najpierw przeczytałam książkę - polecam! Niestety nikt mnie nie uprzedził i obejrzałam film z dubbingiem. To był okropny błąd :( Narobiłaś mi ochoty na Cudownie tu i teraz, szczególnie, że Shailene Woodley gra Hazel Grace w ekranizacji Gwiazd naszych wina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak ,,Gwiazd naszych wina'' już nie mogę się doczekać <3 Szczególnie przez ten zwiastun ;)

      Usuń
    2. Zwiastun jest niesamowity♥ Oglądałam już go co najmniej kilka razy :)

      Usuń
  2. To czas wziąć się za oglądanie! :D
    Udanego lutego, kochana :)

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie skończyłam oglądać Cudowne tu i teraz. Dziękuję Ci, bo dzięki Tobie obejrzałam ten wspaniały, mądry i tak jak napisałaś realistyczny film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku, cieszę się bardzo, że ci się spodobał !! :D

      Usuń
  4. Oglądałam i czytałam poradnik, ale książka lepsza;p
    Reszty nie znam. Ale ciekawi mnie "Cudowne tu i teraz", zaraz gdzieś poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w końcu zabiorę się za ten poradnik, bo strasznie dużo osób mi go poleca :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.