piątek, 21 lutego 2014

DISNEY najlepszy na ferie

   No i w końcu mam ferie! :D Z tej okazji postanowiłam oczywiście być bardzo produktywną osobą i zrobić bardzo dużo pożytecznych rzeczy, ale jak to zwykle ze mną bywa dwa pierwsze dni zleciały mi na... powrocie do dzieciństwa, a mianowicie na oglądaniu ulubionych filmów Disney'a :) Bądźmy ze sobą szczerzy, kto chociaż raz nie oglądał jakiegoś filmu tej wytwórni? Ja uwielbiam szczególnie filmy rysunkowe (no ba, wychowałam się przecież razem z disneyowskimi księżniczkami ;) Jestem duszą artystyczną i takie filmy zawsze dokładnie obserwowałam i ze szczegółami przenosiłam potem ulubione postaci na kartki papieru.
    Właśnie dzięki temu dwudniowemu oglądaniu wpadłam na temat tego posta. Stwierdziłam, że przedstawię Wam dzisiaj 5 moich ulubionych bajek Disneya i oczywiście pokrótce wytłumaczę dlaczego tak bardzo je uwielbiam. Postanowiłam nie ustawiać ich w żadnej kolejności, bo uwiercie mi, od kilku lat nie mogę się zdecydować, która z nich jest moją ulubioną ;)

Mała syrenka (1989)

   Ten film to kwintesencja moich lat dziecinnych. Uwielbiałam (no dobra, nadal uwielbiam) w niej wszystko, od początku do końca. Zawsze chciałam być Ariel, pływać w wielkim oceanie wśród rafy koralowej ( i między innymi to właśnie dlatego w podstawówce w końcu postanowiłam się nauczyć pływać ;) i wszystkie swoje rybki nazywałam Florek, chyba już wszyscy się domyślają dlaczego... Kiedy trochę podrosłam pojawiła się... Mała syrenka 2 co zupełnie mnie zaskoczyło (bo Ariel była chyba pierwszą księżniczką, która ma dziecko :O ) ale szybko się zorientowałam, że mogę się lepiej utożsamić właśnie z córką Ariel, bo ma czarne włosy. ;P

Król Lew (1994)
 
   Historia o tym filmie jest taka, że znam na pamięć wszystkie piosenki (nawet te, które śpiewał Skaza, a to, żebym znała tekst piosenek, które śpiewał czarny charakter to naprawdę wyjątek ;) i jest to pierwszy film na jakim po prostu ryczałam. I mimo że najsmutniejszy moment ma miejsce praktycznie na początku to ja ocierałam łzy już do końca filmu. Dopiero po wielu latach dowiedziałam się, że scenariusz filmu nawiązuje do Szekspirowskiego Hamleta co od razu wyjaśnia to, dlaczego tak pokochałam tą lekturę ;)

Nowe szaty króla (2000)

   Najśmieszniejszy film w historii Disneya i mimo wszystko, przekazujący bardzo pozytywny i ważny morał :) Oglądałam go już chyba 10 razy (nie żartuje) i za każdym razem poprawia mi humor :) Już wiele razy stawiłam go na pierwszym miejscu jeżeli chodzi o filmy animowane, co jest dość dziwne, bo nie jest to ten ,,musicalowy'' typ, w którym śpiewa się o wszystkim (co uwielbiam), ale mimo to nadal nie jestem w stanie na 100 % stwierdzić, że to on jest moim ulubionym :( Ale i tak polecam go każdemu, jeżeli go nie oglądaliście to zróbcie to koniecznie teraz ;)

Lilo i Stich (2002)
 
when my crush walks by    Pewnie większość z Was twierdzi, że to Piękna i Bestia to opowieść o tym, żeby nie oceniać po pozorach, że wygląd nie jest najważniejszy etc. Ale po 12 latach (bo tyle minęło odkąd obejrzałam ten film) ja nadal uważam, że Lilo i Stich dużo lepiej opisuje ten temat. Spójrzmy prawdzie w oczy - opisuje on dokładnie realia współczesnego świata - to właśnie dzieci nie zwracają uwagi na takie rzeczy jak majątek, piękny wygląd czy sposób bycia. Dostrzegają prawdziwe oblicze człowieka i nie oceniają w takich kryteriach jak dorośli. W tym przypadku Stich nie jest człowiekiem, ale to Lilo rozpoznaje w nim dobrą istotę, w tym samym czasie kiedy wszyscy inni najchętniej by się go pozbyli :(

Zaplątani (2010)

Aquarius & Scorpio - Relationship    Mimo że, jak już wcześniej wspominałam, wychowałam się na miłosnych perypetiach księżniczek Disneya to dopiero tą bajkę mogę oglądać nawet dwa razy dziennie i jeszcze mi się nie znudziła i już raczej nie znudzi. Najpiękniejsza historia miłosna jaką kiedykolwiek widziałam w kreskówce, nie wiem czy to dlatego, że po raz pierwszy główny bohater nie jest księciem, tylko złodziejem, a Roszpunka od początku nie jest księżniczką, tylko zwykłą dziewczyną z marzeniami.... Po prostu ten film kocham całym sercem i każdemu komu tylko mogę mówię żeby go obejrzał. ;) Dodatkowo jest przezabawny i są w nim piosenki, które oczywiście śpiewam dość często ;)


    No i to by było na tyle :) Od kilku tygodni szukam niestrudzenie Krainy lodu, ale nigdzie nie mogę znaleźć dobrej jakości :( Jeżeli ktoś oglądał w internecie i zna dobre źródło to baaardzo proszę o link :) A jakie są Wasze ulubione bajki Disneya? Piszcie w komentarzach! :D I trzymajcie się ciepło oczywiście :*

P.S. Zostałam po raz drugi nominowana do LBA przez Karolinę z mysteriousworldofbooks.blogspot.com za co serdecznie dziękuję :* Na pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej, jak tylko znajdę większą chwilkę czasu, bo nie chciałabym tego ,,odwalić'', tylko postarać się odpowiednio odpowiedzieć na pytania :)


3 komentarze:

  1. Disney to najpiękniejsze bajki mojego dzieciństwa :) Nikt nie tworzył lepszych. Aż żal patrzeć jaki chłam ofiaruje telewizja dzieciom w obecnych czasach.... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, bajki Disneya są najlepsze! A "Króla lwa" widziałam wiele razy ;)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.