poniedziałek, 3 marca 2014

CYRK NOCY erin morgenstern

   Cyrk nocy skończyłam jeszcze w lutym, ale niestety zabrakło mi czasu w tych ostatnich dniach ferii na napisanie czegokolwiek. Teraz jednak powracam do Was z kolejną recenzją, którą, jak już wcześniej obiecałam, dedykuję mojej indyczej znajomej Mai :*

    Zacznijmy od tego, że książkę kupiłam na wyprzedaży tylko ze względu na okładkę, nie miałam więc zupełnego pojęcia o czym jest i czy będzie mi się podobała. Odłożyłam ją z tych powodów na półkę na jakieś dwa miesiące, ale kiedy zobaczyłam w  filmikach na YT, że większość osób się nią zachwyca, postanowiłam w końcu się nią zająć.

    Historia opowiada o Celi i Marcu, którzy od dziecięcych lat są uczeni przez swoich mentorów sztuki iluzji. Jedyne co wiedzą, to to, że kiedyś rozpocznie się tajemnicza rozgrywka pomiędzy nimi, na specjalnie wyznaczonej do tego arenie. Bohaterowie nie mają jednak pojęcia (oczywiście do pewnego czasu) kim będzie ich przeciwnik. Nie wiedzą nic poza tym, że zostaną postawieni w rozgrywce, od której nie mogą już uciec.

    Tłem wydarzeń, jak można się spodziewać po tytule, jest cyrk. I, czego również pewnie domyślamy się po tytule, cyrk ten funkcjonuje nocą. Dzięki tak ciekawym miejscu wydarzeń mamy szansę poznać mnóstwo cudownych, niezwykle różnorodnych bohaterów. Osobiście pokochałam bardzo mocno Gizmo i Szkraba, może dlatego, że Gizmo wygląda dokładnie jak moja rudowłosa kuzynka, którą uwielbiam ;) Nic więcej nie zdradzę, książka może nie jest najbardziej nieprzewidywalną jaką kiedykolwiek czytałam, ale na pewno w wielu miejscach zaskoczył mnie zwrot akcji, dlatego nie chcę Wam psuć wszystkich niespodzianek ;)

    Pani Morgenstern stworzyła niesamowity, magiczny świat. Czekałam całymi dniami kiedy będę mogła w końcu sięgnąć po książkę i znowu wkroczyć do cyrku, który jest niesamowity i zachwycająco opisany. Szczerze, to jeszcze nigdy nie czytałam tak magicznie napisanej książki. Takiej, która pozwoliłaby mi zobaczyć wszystkie opisywane przedmioty i poczuć zapach karmelu i jabłek kiedy mowa o cyrku. Może styl pisania autorki na początku sprawiał mi trochę problemów, ale po kilku stronach już byłam przyzwyczajona i wciągnięta w akcję. Jeżeli jeszcze nie jesteście przekonani, to powiem tylko, że ta książka ma w sobie to coś, że już po przeczytaniu pierwszego słowa, chcesz wiedzieć co wydarzy się dalej i poznać wszystkie tajemnice skryte między historiami wielu bohaterów.

 Na dzisiaj to by było na tyle, a Wy trzymajcie się ciepło  :*

Książka bierze udział w wyzwaniu Uporać się z własnymi zbiorami

5 komentarzy:

  1. Ty lepiej czytaj Wszechświaty! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj!
    Chciałabym serdecznie zaprosić do udziału w moim autorskim czytelniczym wyzwaniu pt. KLUCZNIK.
    W skrócie - polega ono na czytaniu książek posiadających zaproponowane comiesięczne kluczniki, czyli hasła-klucze.
    Szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-czytelnicze-klucznik.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sam tytuł "cyrk nocy" brzmi bardzo fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no, no! Przyznam szczerze, że nigdy nie słyszałam o tej książce, ale Twoja recenzja naprawdę mnie zaciekawiła :D Zresztą nie dziwię się, że kupiłaś ją ze względu na okładkę, bo jest magiczna :D

    PS dzięki za dedykację! :) xx

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.