czwartek, 24 lipca 2014

KRÓLOWA LATA melissa marr

  Witajcie! Ostatnio jakoś dawno nie pisałam recenzji... a dlaczego skoro wspomnianą już w tytule Królową lata przeczytałam dobry tydzień temu? :O Wydaje mi się, że po prostu nie lubię pisywać recenzji na temat książek, które średnio mi się podobały :( A dlaczego zapytacie? Już wyjaśniam ;)

   Po Królową lata sięgnęłam głównie dlatego, że, po pierwsze kupiłam ją za bezcen na jakiejś przecenie głównie z powodu okładki, po drugie, zalegała na mojej półce strasznie długo i w końcu stała się elementem wyzwania Uporać się z własnymi zbiorami, w którym  tym roku biorę udział. Szczerze powiem, że na tegorocznych Targach Książki kupiłam za 20 zł 5 kolejnych tomów tej serii. Niestety chyba pozostaną nieprzeczytane na zawsze, bo pierwszy tom nie wywołał we mnie żadnych emocji. Ale to żadnych.

   Zacznijmy od stylu pisania autorki, bo to jedyny plus tej powieści. Pozycję czyta się lekko i przyjemnie, a przede wszystkim szybko. Niestety, pani Marr nie ma tej cudownej zdolności opisywania bohaterów w taki sposób, że od razu się w nich zakochałam. Szczerze, to po raz pierwszy w życiu wszyscy bohaterowie w powieści byli mi zupełnie obojętni. I uwaga, coś co w moim przypadku jest zupełnie niewiarygodnie... Nie miałam swojej ulubionej pary, tzw. OTP! Przecież ja zawsze jakąś znajdę! Potrafię kibicować nawet bohaterom kreskówek, a tu nie mogłam się zmusić do radości z żadnego obrotu wydarzeń.

    Podsumowując uważam, że pani Marr miała dość dobry pomysł jeżeli chodzi o fabułę, ale chyba go w pełni nie wykorzystała, bo świat powieści ani mnie nie wciągnął, ani nie zachęcił, żebym sięgnęła po następne tomy. A szkoda, może dzieje się tam dużo więcej ciekawych rzeczy? Ale wydaje mi się, że na tyle się nie zniechęciłam, że już się raczej nigdy o tym nie przekonam.

   A Wy? Czytaliście może Królową lata? Macie podobną opinię do mnie, czy może wręcz przeciwnie? Chętnie poznam Wasze zdanie. A jeżeli nie czytaliście tej powieści to piszcie jaka książka, którą przeczytaliście wywołała tak jak Królowa lata u mnie, totalną obojętność wobec fabuły? Trzymajcie się ciepło :*

   Książka bierze udział w wyzwaniu Uporać się z własnymi zbiorami

4 komentarze:

  1. Czytałam "Królową Lata" kilka miesięcy temu. Jak dla mnie była aż zbyt przewidywalna, wątek romantyczny też nie powala i jak pisałam w swojej recenzji chyba po raz pierwszy nie podobało mi się szczęśliwe zakończenie ;) Ale książka jest tak fajnie napisana, a opisy tak barwne, że moja artystyczna dusza od razu się nimi zachwyciła. "Król mroku" spodobał mi się bardziej, pewnie dlatego, że pojawia się tam Irial :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś jeszcze skusze sie na Króla mroku bo imię Irial pojawiało sie już w wielu recenzjach i domyślam sie, ze nie bez powodu ;)

      Usuń
  2. aaa, czaje sie na ta ksiazke od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie osobiście to jedna z najgorszych książek jakie czytałam. Czytałam ją kilka lat temu i na dobrą sprawę już jej nawet dobrze nie pamiętam, ale wiem, że podobała mi się w niej jedna postać - Seth (przyznaję się sięgnęłam do napisanej kiedyś opinii aby sobie przypomnieć to imię). To była pierwsza książka tej autorki jaką czytałam i skutecznie zniechęciła mnie wtedy do innych.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.