poniedziałek, 13 października 2014

LISTY DO JESIENI #6

Droga Jesieni...

   Kilka dni temu W. zadał mi pytanie. Co bym zrobiła jakbym się dowiedziała, że zostały mi tylko dwadzieścia cztery godziny życia. Powiedział to w żartach, na luzie, nie oczekiwał odpowiedzi. Ale ja zaczęłam się zastanawiać. I z rosnącą stopniowo paniką uświadomiłam sobie, że... nie wiem. Czy to oznacza, że nie doceniam swojego życia? Albo że tak naprawdę nie wiem co jest dla mnie najważniejsze? Jestem zupełnie obojętną za otoczenie jednostką, jedynie egzystującą bez uczuć. Ale przecież wiem, że tak nie jest. Przejmuję się wszystkimi i wszystkim, od zawsze tak było, zwykle to dlatego dostaję od życia kopa. Mimo to doceniam to co mam. Ale czy całkowicie? Wiem, że na pewno nie. Bo codziennie zdarzy mi się na coś narzekać, czasami na poważne sprawy, ale w większości przypadków na zwykłe błahostki, takie jak test z historii czy zmienna pogoda. I jestem świadoma swojego małostkowego myślenia. Ale pod koniec dnia, kiedy wykonuję swój wieczorny rytuał, uspokajam się. I staram się podejść pozytywnie do następnego dnia. Co się nagle ze mną stało, że znów jestem niepoprawną romantyczką, a nie pesymistyczną realistką tak jak w wakacje? Może to ty tak na mnie wpływasz, jesieni...


*  *  *
Seria zainspirowana filmikami wspaniałej Carrie Hope Fletcher. Jeżeli masz ochotę, też spróbuj. Zapraszam :)

1 komentarz:

  1. Ja też jestem okropną panikarą. Życzę nam, aby jesień przyniosła dla nas chwilę wyciszenia...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.