sobota, 4 października 2014

SZKLANY TRON sarah j. maas


 Śmierć albo wolność

  O tej książce mówili wszyscy. I tym razem nie tylko na zagranicznym booktubie. I kiedy każda z recenzji była pozytywna postanowiłam Szklany tron w końcu przeczytać. I się nie zawiodłam. Przygotujcie się na alternatywny post typu całkowity zachwyt.

   Szklany tron to nie jest typ książki jakie zwykle czytuję. Fantastyka, owszem, ale ma lekki posmak średniowiecznego zamku i rycerskich zwyczajów i nie oszukujmy się, nie brakuje w niej walk i przelewu krwi, w końcu główna bohaterka jest zabójczynią, ale mimo to... to ta książka bardzo mi się podobała. Mało tego, mimo że nie czytałam jeszcze innych tomów to jestem przekonana, że zostanie moją ulubioną, a sam tom pierwszy wysunął się na jedne z pierwszych miejsc na mojej wyimaginowanej półce ulubionych książek.

    Styl autorki jest jednym z najprzyjemniejszym z jakimi miałam do czynienia nie ma zbyt długich opisów, wszystko jest idealnie wymierzone, każdy bohater dostaje tyle uwagi ile powinien. A sama historię czyta się tak dobrze, że zapomniałam na kilka godzin (późnych godzin nocnych dodajmy) że następnego dnia muszę iść do szkoły i nie zasnęłam dopóki książki nie przeczytałam.

Wszyscy nosimy blizny.
 Jedyna różnica polega na tym, że moje są bardziej widoczne od innych

    Główna bohaterka, Celaena Sardothien, jest najsławniejszą zabójczynią w całym królestwie, jednak pewnego dnia popełnia błąd i jako siedemnastoletnia dziewczyna zostaje zesłana do obozu pracy w Endovier. Spędza tam rok, podczas którego mało nie umiera z osłabienia. Paradoksalnie z więzienia wyciąga ją... następna tronu Aderlanu, książę Dorian. Król, ojciec Doriana, postanawia zatrudnić Królewskiego Zabójcę, jednak decyduje się na wyłonienie go na drodze rywalizacji. Magnaci i książęta dworu Aderlanu sprowadzają więc najlepszych złodziei, żołnierzy i przestępców. Dorian natomiast postanawia, że jego reprezentować będzie... Celaena. Dziewczyna ma więc wybór - albo wygra i zyska wolność, albo wróci do kopalni soli skazana na pewną śmierć.

   Pani Maas wykreowała takich bohaterów jakich uwielbiam - zabawnych, odważnych a jednocześnie nieperfekcyjnych. Dodatkowo Celaena jest bohaterką, która, jednym słowem, skopuje wszystkim tyłek. I w tym przypadku nie przesadzam, bo jest ona najodważniejszą i jednocześnie najmądrzejszą bohaterką jaką kiedykolwiek w książkach spotkałam. Może nie jest do końca wzorem do naśladowania, ale jest profesjonalistką. Wcześniej mieliśmy do czynienia z Katniss czy Tris, ale nie oszukujmy się, ona zaczynały nie wiedząc praktycznie nic. I mimo że wspomniane wcześniej bohaterki bardzo lubię to pałeczkę pierwszeństwa trzeba w tym przypadku oddać Celaenie.

-Idź sobie stąd. Chcę umrzeć.
-Piękne dziewice nie powinny umierać w samotności.

     Teraz sprawa bohaterów płci męskiej i tu muszę podziękować polskiemu wydawnictwu, bo zachowali lepsza okładkę, bowiem jedna z tych zagranicznych (poszukajcie sobie w internetach, taka z dziewczyną na okładce) na odwrocie zawiera, jak dla mnie, dość duży spoiler a propos wątku romantycznego. No ale pomijając ten fakt, to muszę powiedzieć, że pani Maas tak wykreowała męskich bohaterów, że na początku nie wiedziałam który bardziej mi się spodobał. Oczywiście pod koniec książki określiłam już swoje poglądy, ale nie będę ich zdradzała. ;) Wiadomo, jak w każdej książce musi być jakiś tam wątek romantyczny, ale w tej nic nie działo się ani za szybko ani za wolno, a Celaena nie była bohaterką, która denerwuje nas tekstami typu Co ja mam zrobić ze swoim życiem? Nie wiem co czuję, bo zajmuje się dużo ważniejszymi problemami. Jednym słowem, romans w tej książce nie drażni.

    Pomimo wątków miłosnych pozycję pani Maas polecam wszystkim. Przede wszystkim jest pełna tajemnic i walki, co czasami, powiem szczerze, nieźle mnie przerażało. Ale na to mogło też wpłynąć to, że czytałam tą książkę w środku nocy ;)


   A Wy, czytaliście może Szklany tron? Piszcie w komentarzach co myślicie :) Trzymajcie się ciepło :*



3 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale bardzo mnie zaciekawiłaś. Chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam i to nawet w najbliższym czasie, ponieważ coraz to bardziej zaczynają mnie irytować przereklamowane wątki miłosne. Potrzebuję czegoś mniej ''och i ach'' ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy książki nie czytałam ani nawet nie widziałam! Aczkolwiek słyszałam o niej wiele dobrego. Nie wiem czy chciałabym się z nią zapoznać, zdecydowanie przekonują mnie te tajemnice, o których mówisz. Jak znajdę w atrakcyjnej cenie to wezmę!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.