sobota, 14 marca 2015

POKOLENIE JAKOŚ

    Jestem z pokolenia 96. Tego co w tym roku zdaje maturę, tego co zawsze jest tym pierwszym do eksperymentów. Pamiętamy jeszcze czasy bez komputera, kiedy bawiliśmy się w podchody na podwórku u babci i graliśmy w gumę na betonie przed szkołą (to nie były czasy kostki brukowej, oj nie). Pamiętamy jak smakowały czekotubki i kiedy kilka lat temu Frugo wróciło na półki sklepowe to dla nas naprawdę był to wielki comeback.

     Jednocześnie byliśmy właśnie tym przejściowym pokoleniem. Bo teraz nie wyobrażamy sobie życia bez komputera czy smartfona, ale w pierwszych klasach podstawówki nikt nawet nie marzył o tym, żeby mieć komórkę. Jesteśmy pokoleniem, które wie jak to jest szukać potrzebnych informacji, uwaga, w encyklopediach! Teraz wiemy o mediach społecznościowych wszystko, wiemy jak to działa, znamy wszystkie newsy rozchodzące się z prędkością światła. Pokazujemy swoje życie na Instagramie, a jak ktoś nie ma Snapchata albo Facebooka to niby nic strasznego, ale jakoś trudniej się z nim porozumieć, prawda?

     Jesteśmy pokoleniem jakoś. Jakoś to będzie, jakoś to rozwiążemy, jakoś musimy się spotkać. Jak ci idzie w szkole? Jakoś leci. Nie jesteśmy do końca pewni swojej przyszłości, błądzimy ciągle w okolicy tego wstrętnego jakoś. Jednocześnie czujemy na sobie ogromną presję społeczeństwa i może stąd wynika to jakoś. Bo boimy się po prostu powiedzieć nie wiem.

treasuresandtravels:Don’t think anyone could ever get sick of the Oregon Coast. 🌾 #amonthontheroad

2 komentarze:

  1. Genialne! Twój świetny post jest idealnym przykładem, że nie trzeba pisać dużo, wystarczy pisać dobrze, żeby kogoś zachwycić. Jestem nieco młodsza i kiedy ja zaczynałam podstawówkę, zaczęły się komórki i komputery. Żałuję. Ostatni akapit tak bardzo pokazuje moje uczucia! Masz rację. Mówimy: pójdę gdzieś do liceum. gdzieś się dostanę i jakoś to będzie. Mówienie "nie wiem" to odwaga. Czytałaś może "Prawie jak gwiazda rocka"? Tam bardzo dużo jest nie wiem. Nie ma mydlenia oczu, tylko te szczere słowa, które tak wiele wyrażają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem się zastanawiam, czy urodziłam się w odpowiednim dla siebie roku, bo jakoś nie uśmiechają mi się długie rozmowy na fejsie albo krótkie pogawędki na snapie. Zdaję sobie sprawę jednak z tego, że gdyby nie te dodatki do mojego życia, to pewnie nie miałabym z kim pogadać, bo większość życia moi znajomi spędzają właśnie tam.

    Określenie nas "pokoleniem jakoś" bardzo mi się podoba i jest jak najbardziej trafne. Jakoś to będzie. Szkoda tylko, że jest to bardzo smutne, co dzieję się z naszym społeczeństwem, szczególnie tym młodszym, które nie wyobraża sobie życia bez komputera, smartfona, a tablet ma zawsze pod ręką. Niektórym przydałby się "detoks" od tych wszystkich nowych technologii, a może nam wszystkim? Może wtedy zrozumielibyśmy, że życie nie polega tylko na tym, a jakoś inaczej żyć, to znaczy żyć lepiej?

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.