poniedziałek, 22 czerwca 2015

GIRL ONLINE

★★★★★★★☆☆☆

   


   Na książkę Zoe czekałam odkąd ogłosiła jej powstawanie na swoim kanale. Zaczęłam ją oglądać już kilka lat temu, kiedy nie miała nawet miliona subskrybcji. Brzmi bardzo hipstersko, ale taka jest prawda haha. Moja ciekawość wzrosła gdy okazało się, że książka  nie będzie autobiografią czy poradnikiem, ale... obyczajówką. Jak Zoe poradziła sobie z czymś co od dawna było jej marzeniem?

   Girl Online to opowieść o nastoletniej Penny, która, jak większość swoich rówieśniczek, uważa, że jest najbardziej nieporadną i nieszczęśliwą dziewczyną w szkole. Każda wpadka przytrafia się właśnie jej, dodatkowo dziewczyna często ma ataki paniki, o których istnieniu do niedawna nie miała nawet pojęcia.  Penny radzi sobie z tymi problemami pisząc pod nickiem Girl Online bloga. Ma wiernych czytelników, którzy ją wspierają i dają konkretne rady, ale życie zaczyna się powoli komplikować kiedy rodzina Penny wyjeżdża do Nowego Jorku, Penny poznaje tajemniczego Noah i postanawia dzielić się swoją historią z Internetem.

    Penny jest jak większość z nas - nie jest przebojowa, ma swoje hobby i pasje, swoje lęki, ale jest miłą i słodką osóbką, która po prostu zasługuje na bliższe poznanie. Ma najlepszego przyjaciela, który zrobi dla niej wszystko (i z wzajemnością). Kiedy sprawy się komplikują ( a dokładniej po pewnej nieszczęsnej premierze) Penny zaczyna rozumieć jak trudne mogą być relacje wśród przyjaciół, rodziny, środowiska szkolnego, a nawet tak bezpiecznego dla niej dotąd Internetu. 

    Od wielu miesięcy krążą plotki o tym, że to nie Zoe napisała Girl Online, a jedynie podpisała ją swoim nazwiskiem. Nawet jeżeli byłaby to prawda (czego nigdy się nie dowiemy) to uważam, że powieść jest napisana przez Zoellę. Dlaczego? Bo nie jest genialna. Czyta się ją szybko, napisana jest prostym językiem. Historia jest urocza i prawdziwa jak dla nastolatek, ale przypomina niezwykle fanfiction i porusza wiele problemów na których Zoe się zna i widać, że jej są bliskie - dlatego to właśnie o nich pisze. Być może książka nie jest już odpowiednia na mój wiek, ale ja czytając ją nie widziałam literackiego języka, czy wyszukanych metafor. Więc tak, zdecydowanie mogła być napisana przez dziewczynę z marzeniem o pisaniu książek ;)


Czytaliście może? Dajcie znać w komentarzach i trzymajcie się ciepło :*

6 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie czytania i mam bardzo podobną opinię do Twojej :)

    nastoletniabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o niej, jak będę miała czas to się za nią rozejrzę. Fabuła trochę przypomina mi serial Awkward ;P

    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem już po jej zrecenzowaniu. Moja opinia jest bardzo podobna do twojej.
    Zapraszam do siebie:
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tej książki, ale póki co jakoś mi z nią nie po drodze. W bibliotece nie ma, a ebooka nie mam ochoty czytać :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'w bibliotece nie ma' haha, może to i lepiej ;) Ja ci pożyczę jak przyjedziesz! :D

      Usuń
  5. Mam podobne zdanie tyle że dla mnie tej cukierkowości było 'kapkę za dużo' :)

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.