poniedziałek, 24 sierpnia 2015

OPACTWO NORTHANGER - JANE AUSTEN



    ★★★★★★★★★☆


  Kocham Austen od czasu podstawówkowego przeczytania Dumy i uprzedzenia. Zakochałam się w jej bohaterach i stylu pisania od pierwszego wejrzenia . Inni biegali po podwórkach , ja czytałam Austen, praktycznie codziennie w wakacje nosiłam sukienkę, pisałam piórem i piłam herbatę w filiżankach (tak, naprawdę to robiłam, nie patrzcie takim wzrokiem).  Mimo mojej ogromnej miłości do twórczości Austen nie przeczytałam jeszcze wszystkich jej powieści, a zaledwie cztery. Mimo to już po pierwszej zostałam fanką i zostanę nią już na pewno do końca życia, bowiem kolejna książka Jane, jaką przyszło mi ostatnio przeczytać - Opactwo Northanger - jest tak samo dobra jak trzy poprzednie, które przeczytałam (a może nawet lepsza).

   Siedemnastoletnia Katarzyna Morland - miła, troskliwa, troszeczkę naiwna  dziewczyna z ogromną wyobraźnią i uwielbieniem dla powieści gotyckich wybiera się wraz z bliskimi sąsiadami - państwem Allen, na kilka tygodni do Bath, aby zaznać przygód i znaleźć rozrywkę, której tak przecież potrzebują osoby w jej wieku. Katarzyna jest zafascynowana wszelkiego rodzaju historiami i tajemnicami, jej wyobraźnia podsuwa jej rozmaite scenariusze wydarzeń i portrety nowo poznanych osób. W Bath nasza bohaterka poznaje rodzinami Thorpe i Tilney. Znajduje przyjaźń, rozrywkę, zdobywa doświadczenie wśród 'towarzystwa' oraz coś, czego nie spodziewała się znaleźć, a co zdecydowanie skrywało się gdzieś głęboko w jej sercu.

    Nie wiem jak można być tak genialna pisarką, jaką jest Austen. Pisała kilkaset lat temu, a jej powieści czytane są nadal. Mało tego, są czytane, rozumiane i świetnie przekładają się na nasze czasy. Opowieści Austen pokazują idealnie, ze wiele się nie zmieniło. To rozwój i technologia cały czas idą do przodu - ludzie nadal są tacy sami jak w czasach panny Austen. 

   Zakochałam się w bohaterach od pierwszych stron - sama Katarzyna jest urocza i jak na swój wiek niezwykle inteligentna, mimo że o wielu rzeczach nadal nie ma pojęcia. Ma jednak otwarty umysł i to widać. Sprawa najważniejsza - Henry Tilney. Jak do tej pory Henry swoim usposobieniem, wiecznym uśmiechem i, uwaga, uwaga, ironią (!!) wygrał moje czytelnicze serce z panem Darcy. Nadal jednak Duma i uprzedzenie to moja ulubiona powieść Austen, głownie z racji sentymentu. Opactwo jednak zyskało w moich oczach na tyle, żeby od razu wskoczyć na drugie miejsce w moim wyimaginowanym Austenowym rankingu.

   Jeżeli jeszcze nic Jane Austen nie czytaliście to serdecznie polecam Wam zacząć właśnie od Opactwa Northanger. Jest urocze, przepełnione genialnymi rozmowami Katarzyna - Henry oraz powieściami gotyckimi, które mieszają naszej młodej bohaterce w bujnej wyobraźni (czy w ogóle można mieszać komuś w wyobraźni? Nie sądzę, ale poudawajmy przez chwilę, że wiem co mówię haha). Dajcie koniecznie znać w komentarzach co sądzicie o tej klasyce i trzymajcie się ciepło :*

   

16 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam do czynienia z klasyką, ale dzięki Tobie chyba to się zmieni, w dodatku muszę dorwać "kwiatową" serię, która kiedyśtam była w Biedronce :P
    Świetna recenzja, jak zwykle zresztą :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przeczytać którąś z książek Austen jeżeli chcesz zacząć czytać klasykę! Z tego co wiem, na stronie nieprzeczytane.pl jest kwiatowa seria w miękkich okładkach za ok. 7 zł (za jedną oczywiście) ;) Dziękuję i pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Nie mam pojęcia, czy Austen to moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze warto się przekonać i spróbować przeczytać chociaż jedną jej powieść ;)

      Usuń
  3. Książką mnie zaciekawiłaś i mam ochotę ją przeczytać :) Nominowałam Cię do Colorful Book Tag, Pozdrawiam <3

    http://diamentowe-slowa.blogspot.com/2015/08/colorful-books-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że cie zaciekawiłam :D dziękuję za nominację :*

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji czytać żadnej książki tej autorki, ale kto wie... Postaram się to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie musisz mi pożyczyć coś Austen, bo wstyd się przyznać, ale tej autorki nic jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zabieram ze sobą na studia Austen i będę cię zmuszała do jej czytania hahaha

      Usuń
  6. Kilka lat temu zrobiłam podejście do twórczości Austen, miałam wówczas chyba 17 albo 18 lat i sięgnęłam po "Dumę i uprzedzenie" licząc na naprawdę czarującą lekturę i niestety strasznie się zawiodłam. Nie przebrnęłam przez całą powieść i chociaż uwielbiam klasykę, to jednak klasyka romansu (chociaż książki Austen nie są też przecież takie typowo romantyczne, one są też takie społeczno-obyczajowe, albo się mylę...) nie jest raczej dla mnie. Ale kusisz mnie, kobieto, kusisz strasznie tą recenzją do dania tej autorce drugiej szansy. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jednak ostatecznie cię skuszę, ale wiadomo - nie każdemu się Austen spodoba! ;) Mimo to koniecznie daj znać, jeżeli dasz jej drugą szansę! :D Pozdrawiam :*

      Usuń
  7. Hej! :) Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Więcej informacji na ->http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award-5.html

    OdpowiedzUsuń
  8. No i teraz będę sobie pluła w brodę, że nie kupiłam tej książki ! Bo ostatnio w księgarni zaopatrzyłam się w "Mansfield Park". Cóż, może jeszcze znajdę gdzieś tę pozycję ;)
    Ja też uwielbiam najbardziej "Dumę i uprzedzenie", ale "Emma" i "Rozważna i romantyczna" to były równie dobre lektury :) Zresztą Austen to moja bogini jeżeli chodzi o kobiecą literaturę!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że też kochasz Austen <3 Ja nie czytałam jeszcze Emmy (ale na pewno niedługo to zmienię ;) Pozdrawiam :*

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.