sobota, 3 października 2015

LISTY DO JESIENI #1 / 2015





   Nie mogę uwierzyć, że ten rok minął tak szybko. Witaj ponownie. Ostatnio byłaś tak cudowna, że mam tą cichą nadzieję, że w tym roku także mnie nie zawiedziesz. No wiesz, w sumie to masz trudniejsze zadanie - nowy miesiąc, nowa szkoła, nowe miejsce. Coś w stylu życie zaczyna się od początku. Staram się nadal mieć wszystko poukładane, nie pogubić się, nawet jeżeli nie jestem już w znanym mi środowisku. Mam nadzieję, że w tym roku nadal będę mogła troszkę oszukiwać ciebie i pogodę i paradować w balerinkach i ramonesce po mieście. Udając, że wcale nie jest mi zimno w stópki. Nie ważne, że jest zimniej, ja i tak cię kocham za te przepiękne zachody słońca. Nadal nie mogę pojąć jak to się dzieje, że codziennie są piękniejsze. Magia.


 ⁕  ⁕  ⁕  ⁕

  Rok temu na moim blogu pojawiła się seria postów pod tytułem Listy do jesieni, zainspirowana filmami Carrie Hope Fletcher. W tym roku również postanowiłam zrobić coś podobnego, coś ode mnie. Jeżeli chcecie dokładnie wiedzieć, na czym ta cała seria polega to odsyłam Was do serii z 2014 roku, a tym, którzy pamiętają tą serię zbijam właśnie wielką pionę :D

   Posty będą się jednak pojawiać na tym blogu, mimo że na początku chciałam je umieścić na Minimalu. Postanowiłam jednak trzymać się tradycji. W związku tym na Spotify, tak jak rok temu, pojawi się playlista Listy do jesieni 2015 i tak jak rok temu w każdym poście znajdziecie podlinkowaną gdzieś, jedną, ukrytą piosenkę :) enjoy.


4 komentarze:

  1. Lecę przeglądnąć Spotify <3
    Cudowny pomysł! Z chęcią będę czytać wszystkie posty z tej serii - ostatnio pokochałam jesień :3
    Pozdrawiam serdecznie :*
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zna tej serii, ale chętnie tę serię poznam :>
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że postanowiłaś kontynuować tę serię w tym roku. Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że wznawiasz ten cykl, bo bardzo go lubię. :-)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.