wtorek, 20 października 2015

LISTY DO JESIENI #3




    Powiem Wam dlaczego ludzie po skończeniu szkoły mówią, że chętnie by do niej wrócili. Tajemnica nie polega na tym, że chcą znowu pracować na bezwartościowe oceny a nie na właściwą wiedzę czy wstawać na 8 do szkoły. Nic z tych rzeczy. Tak naprawdę nikt nie tęskni za szkołą jako nauką, kartkówkami, sprawdzianami. Tęsknimy za beztroską. I wiem, że wiele z Was, tych, którzy nadal chodzą do szkoły, mnie znienawidzi za stwierdzenie, że szkołą jest beztroską. Nie twierdze, że szkoła jest, bo nie jest i nie chciałabym do niej wrócić. Ale życie jest wtedy beztroskie. Uwierzcie mi. Nie robicie zakupów, nie płacicie za nic sami, nie zarabiacie, nie jesteście odpowiedzialni za rzeczy w szkole, bo to nauczyciele i dyrektor Wam wszystko załatwiają. Plan, materiały, wszystkie lektury są w bibliotece. Rodzice Was podwiozą jak jest ciemno, bo boicie się iść sami przez miasto, nie sprzątacie całego domu sami, nie gotujecie. I dlatego ludzie mówią Liceum było takie fajne, chętnie bym jeszcze pochodził. Bo życie faktycznie jest wtedy fajne. Bo o przyziemne sprawy nie musisz się martwić.



   Nie narzekam, wydaje mi się nawet że całkiem nieźle sobie radzę. Ale ta cała sytuacja tęsknoty za liceum to coś co zrozumiałam idąc na studia, dopiero mogąc skonfrontować to z doświadczeniem. Zawalona materiałami do matury i sprawdzianami codziennie wyśmiewałam komentarze starszych osób, że, uwaga, zazdroszczą mi! Ale oni nie zazdrościli mi szkoły, oni zazdrościli tej beztroski. I dopiero teraz to rozumiem.


6 komentarzy:

  1. Bardzo interesujący post :) Chyba każdy tak ma - kiedy jesteśmy mali gonimy dorosłość, by potem kurczowo trzymać się dzieciństwa..
    Mimo zawalenia nauką, nie uważam, by szkoła była złem i chociaż nie mogę doczekać się jej ukończenia ( żegnaj matematyko, żegnaj fizyko) to wiem, że potem będzie mi smutno, że ta beztroska już się skończyła :(
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejny List :)
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
  2. a widzisz, ja mimo wszystko do liceum bym nie wróciła, ani nawet do gimnazjum:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony się zgadzam, z drugiej- raczej niechętnie wróciłabym do liceum. Cenię sobie swoją wolność, niezależność- nawet za cenę samodzielnie robionych zakupów czy zarabiania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie rzeczy faktycznie rozumie się dopiero po czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, nadal otrząsam się z "szoku studenckiego", te wszystkie kolokwia, zaliczenia, powoli sie oswajam, staram sie połapać, ale ostatnio zatęskniłam za liceum, wracaniem do domu i niemartwieniem się liczbą zajęć, które mnie czekają.

    http://castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.