piątek, 23 października 2015

SERCE ZE SZKŁA - KATHRIN LANGE

    ★★★★★★★★☆☆




   Szklane serce to pierwsza książka od dawna, która zaciekawiła mnie w pierwszej kolejności opisem, a nie okładką, której zbytnią fanką nie jestem niestety. Ale pomijając gusta i guściki, przejdźmy do historii Juli, która naprawdę mnie wciągnęła.


    Dziewczyna żyje sobie spokojnie razem z ojcem, który jest pisarzem, w jednym z amerykańskich miast.  Ma już plany na Sylwestra z przyjaciółmi, ale jej ojciec... prosi ją o dość nietypową przysługę. I tak nagle Juli znajduje się w Sorrow, z dala od przyjaciół i planów, w jednej z rezydencji na elitarnej wyspie. Wielki i mroczny dom należący do wydawcy ojca Juli kryje wiele tajemnic, a Juli, która miała nadzieję na zmianę atmosfery na cieplejszą i nieco radośniejszą sama stopniowo zostaje wciągnięta w zadręczające wszystkich negatywne emocje i wyrzuty sumienia.  Pogrążony w smutku David, Henry, który próbuje jakoś rozweselić przyjaciela i... Charlie, która mimo wszystko nadal jest w Sorrow obecna na każdym kroku.

   Jak już wspomniałam historia bardzo mnie zaciekawiła i mimo okładki, która za bardzo mi się nie spodobała, to książka pani Lange  wręcz przeciwnie. Przede wszystkim, jeżeli lubicie lekkie thrillery  i mroczne zagadki, to Serce ze szkła na pewno Wam się spodoba! Dochodzą do tego niezwykle skryci i ciekawi bohaterowie, wydarzenia z przeszłości, które non stop wpływają na teraźniejsze życie mieszkańców wyspy oraz fenomenalne zakończenie, które nie pozwoliło mi odłożyć książki na bok obojętnie.

    Sama Juli, jako główna bohaterka, niesamowicie mi się spodobała. Przyznam, że zdenerwowała mnie tylko raz, więc jak na dzisiejsze realia to wręcz bohaterka idealna. Chodzi głównie o to, że Juli jest normalna - sama zachowałabym się podobnie do niej w większości sytuacji, z którymi musiała się zmierzyć. Wszyscy w Sorrow skrywają tajemnice, a Juli zostaje nagle wrzucona w wir absurdu, depresji i emocji tak głęboko skrywanych, że wystarczy iskra, aby cały dom nagle stanął w płomieniach. Wydarzenia i akcja skupiają się wokół sekretów wyspy i domu Bellów i, na szczęście, nic w tej książce nie dzieje się zbyt szybko.

   Nie chcąc zdradzać wiele z treści powiem Wam o Sercu ze szkła jedną rzecz - nikt nie jest tym, którym się wydaję. I ja sama gubiłam się wiele razy w ocenianiu sytuacji (i jej rzeczywistości!), dlatego uważam, że jak na thriller dla nastolatków Serce ze szkła jest naprawdę dobrą pozycją. Spodobało się nawet mi, czyli jak wiecie tej, która boi się wszystkiego. Mimo mojej wrodzonej paranoi czytałam Serce ze szkła z zapartym tchem i nie mogłam przestać. 


   Czytaliście może Serce ze szkła? A może chcecie przeczytać? Dajcie znać w komentarzach i trzymajcie się ciepło :*


https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCgQFjAAahUKEwir9sCdutjIAhXjg3IKHTBDCo8&url=http%3A%2F%2Fmuza.com.pl%2F&usg=AFQjCNGC7iLtoPlfHJjHj3vJNAK2lFnZMg&sig2=omwbZBdoeQFad5ntw2Ia_g
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza :)

7 komentarzy:

  1. Nie czytałam, ale opis mnie zaciekawił, do tego kilka razy obił mi się o uszy ten tytuł. Teraz jednak nie mam kompletnie czasu na czytanie i wątpię, czy po nią sięgnę :P

    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Ani okładka ani opis mnie nie zaciekawiły, ale ta recenzja już tak. I w sumie po przeczytaniu kilku akapitów jestem gotowa jutro zamówić książkę na bonito... #mocrecenzji :)

    Druga Strona Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej bardzo mnie cieszą takie reakcje na recenzje <3

      Usuń
  3. Twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła i skłoniła do zakupienia tej książki. Zgodzę się z tym, że okładka głowy nie urywa. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wielką chęcią przeczytam, żeby tylko czas był ;) Pierwszy raz słyszę o tej książce i po twojej recenzji myślę, że przypadnie mi do gustu :*

    Bardzo serdecznie zapraszam do mnie, ponieważ nominowałam cię do Halloween'owego TAG'u :)
    http://ksiazkowanorka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś przypomina mi "Byliśmy Łgarzami", sama treść też, czy to tylko opis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nie, zupełnie inna historia niż w Byliśmy łgarzami ;) Ale motyw miejsca wydarzeń (wyspa) jest podobny :D

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.