czwartek, 5 listopada 2015

CZY WSPOMINAŁAM, ŻE CIĘ KOCHAM? - ESTELLE MASKAME

 ★★★★★★☆☆☆☆


    Mówiąc szczerze, Czy wspominałam, że Cię kocham? nie zachęciło mnie opisem ani okładką. Takie historie już były i to nie raz. Dodatkowo sam opis bardzo przypomina mi O krok za daleko, którą czytałam w wakacje. Ale postanowiłam, że ją przeczytam z jednego powodu - doczytałam się, że autorka zaczęła pisać książkę na Wattpadzie, a ja bardzo interesuję się książkami, które najpierw zaczynały na takich portalach.



    Czy wspominałam, że cię kocham?, czyli w skrócie DIMILY (Did I Mention I Love You?) jest opowieścią o szesnastoletniej Eden, która mieszka razem z mamą w Portland. Kilka lat temu jej rodzice się rozstali, a tata ma nową rodzinę - wiedzie sobie nowobogackie życie w Kaliforni i przez trzy lata kompletnie zapomina o córce. Nagle jednak on zaprasza ją na lato do swojego nowego domu, aby... spędziła z nim trochę czasu i poznała jego nową rodzinę. Problem jest jeden - Eden nie wie, jak ma traktować rodzinę taty ani jak poradzić sobie z sytuacja, w której się znalazła.

     Zacznijmy od tego, że Eden jest, mówiąc kolokwialnie, dość ogarniętą bohaterką, ale jako typowa nastolatka ma kilka irytujących zachowań, które jej jednak wybaczę, ponieważ nikt nie jest idealny, prawda? Jak każdy ma swoje problemy, a przeszłość bardzo na nią oddziałuje, mimo że wydaje się bardzo spokojną dziewczyną. Od samego początku bardzo nie spodobała mi się postać ojca Eden - tak po postu zaprasza dziewczynę na wakacje po trzech latach nieodzywania się do własnej córki i nawet nie pyta jej jak ci życie mija? No kurczę...

    Za to nasz męski bohater - Tyler - spodobał mi się pod względem humoru, ale nie jestem do niego przekonana w 100%. Za to bardzo polubiłam postać Dean'a i mam nadzieję, że w kolejnych tomach dowiem się o nim czegoś więcej. Sami przyjaciele Tylera, którzy stopniowo stają się także przyjaciółmi Eden, są zgraną grupką przyjaciół z problemami i dziwnymi związkami między nimi. Myślę, że większość nastolatków w tej książce po prostu się trochę pogubiła, ale dzięki temu książka jest realistyczna - bo nikt nie jest idealny, ani nie ma idealnego życia w gorącym raju Venice Beach. Każdy z ludzi, nawet tych młodych, ma problemy, które oddziałują na jego zycie.

   Mimo oklepanego tematu książka posiada kilka zaskakujących momentów, jednak wiadomo, można się było konkretnych wydarzeń spodziewać. Jedyną rzeczą jaka mi się nie podobała to młody wiek Eden w stosunku do rzeczy, które mają miejsce w historii. Wydaje mi się, że powinna być chociaż o rok starsza.

   Jeżeli czytaliście O krok za daleko, to ta książka również się Wam spodoba - nie jest jednak tak jak książka pani Gilnes tak kontrowersyjna, więc myślę, że jeżeli komuś nie podobały się sceny z Blair i Rusha to Czy wspominałam, że Cię kocham? będzie dla nich idealne, bo tam takich scen nie ma. Wiem, że kilku osobom to przeszkadzało w O krok za daleko, dlatego od razu informuję :D

   Podsumowując - książka pani jest bardzo przyjemną lekturą, dość słoneczną i wakacyjną obyczajówką. Aż żałuje, że nie miałam okazji przeczytać jej właśnie w trakcie lata. Ale i tak mi się podobała i jeżeli tylko lubicie takie historie to serdecznie  polecam :)
   



Trzymajcie się ciepło :*
https://www.facebook.com/FeeriaYoung/?ref=ts&fref=ts


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria :) // kup na Empik.com

7 komentarzy:

  1. No nie wiem właśnie, z jednej strony chcę dać jej szansę, a z drugiej wręcz przeciwnie, nie mam ochoty się zawieść. Temat wydaje mi się oklepany, a zakazana miłość już pojawiła się w tylu powieściach, że... aż chyba nie będę liczyć ^^
    Recenzja świetna :**
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się dziwię, bo wszyscy dawali jej takie dobre opinie i mówili, że nigdy by się nie spodziewali tak dobrej historii. Mi za to temat nie wydaje się ani trochę oklepany i z chęcią przeczytam tą książkę ;-)
    Uwielbiam twojego bloga <3 Buziaki! :*
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej kochana :3
    Ale masz cudowny blog <3
    Książki nie czytałam, zachęciła mnie bohaterka książki. :)
    Pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czekam na swój egzemplarz.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No i super zachęciłaś mnie. :) tylko że jestem na kacu po czerwonej królowej i wydaje mi się ze długo potrwa zanim sięgnę po następną ^^
    zaczytanabella

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio nie mam ochoty na takie przyjemnie książki. Wolę takie, które mnie poruszą, będą miały głębszy sens, przesłanie :) Być może ta książka jest dobrą alternatywą na lato :)
    http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie temat nie jest oklepany, bo jeszcze nie spotkałam się z taką tematyką. No chyba, że w "Kwiatach na poddaszu", ale to znacznie bliższy rodzaj pokrewieństwa, więc też co innego. Co do Deana - również bardzo go polubiłam i trochę mi szkoda tego, że pewnie ucierpi w kolejnym tomie... Rzeczywiście Eden mogłaby być starsza - jakoś o tym nie pomyślałam, zupełnie nie wzięłam pod uwagę tego, że ma 16 lat...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.