piątek, 13 listopada 2015

LISTY DO JESIENI #4




   Pogubiłam się Jesieni. Troszkę. Znaczy chyba. Nie jestem pewna. Tak myślę.

  Czyli jednak tak...



   A może to ta słynna jesienna depresja wreszcie znalazła do mnie drogę? Taaa, jeżeli w ogóle coś takiego istnieje. Całkiem możliwe, listopad jest jakiś taki... smutny. Taki pomiędzy cudownym początkiem jesieni jakim jest październik, a jeszcze lepszym świątecznym grudniem. Może solidaryzuję się właśnie z listopadem?

   Myślę już całe 24 godziny nad swoim życiem tak intensywnie, że chyba napiszę książkę. Ale jedyne co udaje mi się wyskrobać to te kilka zdań do Ciebie, Jesieni. To i tak przecież nie mały postęp. Muszę wziąć się w garść i posłuchać się tych wszystkich autorytetów w swoim życiu. I zdecydować.


   Ale najpierw posłucham sobie nowej płyty 1D, bo przecież 13 w piątek wcale nie jest pechowym dniem. Sprawdzone info.

7 komentarzy:

  1. Taaa... Jesienna depresja. Skąd ja to znam?
    http://kaja-kapuscinska.blogspot.com/
    http://zaczytanaonline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam jesienną depresję :) Niby to taka mała chwila słabości, ale... Myślisz nad swoimi czynami, wyborami. I złymi i dobry. To taki moment przemyśleń. Cudowny cykl na blogu :* I nie gub się, gdzie ty masz tą swoją mapę huncwotów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej czytasz mi w myślach bo ja dziś na matematyce właśnie pisałam z nudów list do jesieni.^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Na studiach jakoś łatwiej o jesienną depresję. Mój lek to:
    1) wyjście z przyjaciółmi do pubu pogadać o sztuce i życiu
    2) wyjście do teatru, ewentualnie do kina na coś niezależnego
    3) zaszycie się z przyjemną książką i kubkiem kakao
    I po jakimś czasie depresja przemija.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesienna chandra dopada chyba każdego...

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja tam lubię listopad! Kocham święta, ale kocham też jesien. Więc nie lubię grudnia, niby są święta, ale nie ma już jesieni :( Jesienna chandra mnie nie dopada, jestem optymistką. Może to dla tego ;) trzymaj się Klaudia, buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też listopad wydaje się dość smutnym miesiącem. Nie wiem czemu, może przez pogodę?
    Nowa płyta 1D jest niesamowita!
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.