środa, 13 stycznia 2016

INNE ZASADY LATA - BENJAMIN ALIRE SAENZ

★★★★★★★★★


Czasami jedyne, co musisz zrobić, to powiedzieć ludziom prawdę. I tak ci nie uwierzą.



   Może zacznijmy od początku. Ledwo skończyłam pisać recenzję Playlist to the dead i od razu zaczęłam czytać Inne zasady lata. Ciekawa historia z tą książką jest taka, że nie wiedziałam o jej istnieniu. A raczej o istnieniu jej tłumaczenia. Dostałam ją w paczce wymiankowej od Oliwii i dziękuję za to po raz kolejny, bo chyba nigdy bym się nie zorientowała, że przetłumaczono tę książkę na język polski i jeszcze bym przegapiła tak cudowna pozycję.



   Zakochałam się w tej książce od pierwszego wejrzenia. Przeczytałam dwa rozdziały i przepadłam. Dla stylu pisania autora, dla bohaterów, dla języka i cytatów. Byłam tak zachwycona tą książką, że już po tych dwóch rozdziałach musiałam stworzyć dla niej playlistę, żeby jednocześnie słuchać muzyki (rzadko mi się to zdarza przy czytaniu). Skąd wiedziałam po kilku rozdziałach jakie piosenki będą pasować do historii? Nie wiem, jakoś tak... przeczucie ;)

    Jest Arystoteles, dla którego rozpoczyna się właśnie lato, Ari, który nie wie jak ma wyglądać jego życie, chłopiec, który nie umie pływać i tylko unosi się na powierzchni wody. I jest Dante. Dante, który nie lubi nosić butów, dużo się uśmiecha, ciągle mądrzy i mówi Mogę cię nauczyć pływać, jeśli chcesz. Ta książka jest spokojna i wzruszająca, prawdziwa i nieprzesłodzona. To opowieść o życiu. Po prostu. O przyjaźni i rodzinie, nie o przesłodzonej miłości jak to zwykle w obyczajówkach bywa.

   Zauważyliście już pewnie dawno, że nie lubię zbyt wiele pisać o książce jako o fabule, bo nienawidzę 'kraść' komuś tej magicznej chwili, w której sam może zapoznać się z pierwszymi rozdziałami i zorientować się, o czym będzie książka i czy mu się spodoba. Jestem świadoma tego, że styl pisania pana Saenza jest bardzo oryginalny, więc jednocześnie nie spodoba się każdemu. Ale ja już podziwiam tego autora - kocham nie tylko historię, którą wymyślił, ale także słowa, jakimi tę historię opisał. Jakbym mogła to cytatami z tej książki wytapetowałabym sobie mieszkanie. Nie żartuję.

Problem z moim życiem polegał na tym, że było pomysłem kogoś innego.

Ta książka jest potrzebna. I cieszę się, że została bestsellerem.

6 komentarzy:

  1. Muszę ją przeczytać! A piosenka na początku <33 Idealnie umiliła mi czas czytania twojej recenzji ;) Cytaty są boskie! Buziaki, Idalia ;**

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pragnę jej! Choć okładka jest średnia (a w porównaniu do zagranicznej okropna) to i tak słyszałam o niej tyle pozytywnych opinii, że nie mogę przejść obok niej obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapisany tytuł. Nie wiem jak to się stało że nie słyszałam o tej książce :)
    zaczytana_bella

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę przeczytałam jakiś rok temu i zareagowałam na nią tak jak ty. Do tej pory jest moją ulubioną. Chcę polecać ją każdemu, bo wiem też, że każdemu się ona spodoba. Dobrze, że ją zrecenzowałaś, mam nadzieję, że dzięki temu więcej osób ją przeczyta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w ogóle nie czytam opisów, bo zazwyczaj właśnie odbierają radość z czytania i poznawania historii. Bardzo chętnie przeczytam tę książkę, bo słyszałam o nie dużo dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po tę pozycję!
    Buziaki, Oliwia! :*

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.