wtorek, 1 marca 2016

OSOBLIWE I CUDOWNE PRZYPADKI AVY LAVENDER - LESLYE WALTON {przedpremierowo}

 ★★★★★★★★☆



Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender zaczynają się jak biografia, a moje prawie dwudziestoletnie ja broni się przed takimi książkami, bo wyraźnie pamięta nudne podręczniki od historii, którymi było karmione przez kilkanaście lat nauki. Ale wystarczy dosłownie 20 stron i już wiadomo, że ta książka w niczym nie przypomina nudnych biografii w podręcznikach od historii i to właśnie jej język i specyficzny styl autorki jest, jak się później okazało, największym atutem tej książki.


Tytuł tej książki jest idealny - nie ze względu na treść, wydarzenia czy bohaterów. Nie, on idealnie odnosi się do tego, jaka ta książka jest. Cudowna i osobliwa, jak sama główna bohaterka. Historia rodziny Lavender niezwykle wciąga, jest magiczna, melancholijna i jednocześnie, mimo swoich osobliwości, niezwykle normalna.

Naprawdę często zdarza mi się czytać książki z perspektywy głównej bohaterki, nie jest to niczym oryginalnym. Ale pierwszy raz czytam książkę napisaną w taki sposób, która mimo że jest opowiadana przez Avę to wydaje się głosem gdzieś z boku, komentarzem lektora, który podczas niektórych wydarzeń nawet nie był, nawet nie miał jeszcze prawa być. Ten specyficzny sposób opisywania omamia czytelnika i idealnie wprowadza go w świat i rzeczywistość opowieści. Nie miałam problemu z poczuciem delikatnej woni jesiennego deszczu, misek pełnych wiśni czy wyczuć strachu osoby stojącej na krawędzi urwiska. 

Nie zrozumcie mnie źle, ale będąc zupełnie szczerą, ta historia nie będzie Was trzymała cały czas w napięciu ani nie jest niesamowicie zadziwiająca. Ale ta książka ma coś w sobie, tą zdolność wprowadzenia nas idealnie w świat wydarzeń, poczucia te szczególnej atmosfery. Nawet nie wiem dokładnie jak Wam to wytłumaczyć, ale jest jak Przekleństwa niewinności, jak Inne zasady lata czy Cyrk nocy - powoduje, że czuję zapach dalii, świeżo pieczonego chleba i patrzę na jezioro z białym domkiem nad jego brzegiem i chodzę boso po zimnej posadzce. 

Pierwszy raz od wielu przeczytanych książek mam styczność z bohaterką, która jest zwykłą dziewczyną. Pomimo wszystko, naprawdę jest całkowicie zwyczajna. Nie ma super mocy, nie ma zbawić świata ani uratować swoich bliskich przed zagładą. Jest po prostu oryginalna, inna niż reszta mieszkańców miasteczka. Inna tak jak jej cała rodzina. Opisuje historię swojego życia w tak zwyczajny, a jednocześnie niezwykły sposób, że mam ochotę przeczytać więcej i poznać jej opowieść do końca. Ale pewnie i tak wszystkie tajemnice nigdy  nie zostałyby ujawnione. 

Jutro Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender mają swoją premierę - czy ktoś z Was miał już okazję ją czytać, czy dopiero będziecie biec do księgarni? ;) Albo czekać na kuriera... Dajcie znać w komentarzach i trzymajcie się ciepło :*




*   *   * 



za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.