wtorek, 19 lipca 2016

JAK POWIETRZE - AGATA CZYKIERDA-GRABOWSKA {przedpremierowo}

  ★★★★★★★☆☆☆


 Jak powietrze to pierwsza polska powieść New Adult, książka, której wydarzenia mają miejsce w Polsce, w zasadzie na (prawie) moim podwórku, bo w Warszawie. Główną bohaterką jest Oliwia, studentka architektury krajobrazu, która pewnego upalnego dnia jedzie spóźniona i zupełnie nieostrożna na spotkanie ze swoim chłopakiem. Jest też Dominik, chłopak ledwie rok od niej starszy, który w tym samym czasie przechodzi przez przejście dla pieszych i zamiast uciec czy odskoczyć tylko wpatruje się w jadący na niego samochód. Tak rozpoczyna się ich historia i, mimo że brzmi dość tragicznie i niefortunnie, to uwierzcie mi, dalej taka naprawdę nie jest.

    Do przeczytania tej powieści zachęciła mnie głównie formułka Pierwsza polska powieść New Adult. Nie jestem może wielką fanką New Adult, ale chciałam zobaczyć jak poradziła sobie z tym gatunkiem polska autorka i jak głosi okładka - jako pierwsza w Polsce! Jakie są moje wrażenia po przeczytaniu tej pozycji?

   Jak powietrze spodobało mi się w kwestii stylu autorki, bo bardzo przyjemnie się ją czyta. Mimo że książka zaskoczyła mnie tym, że niezła z niej cegiełka, to przeczytałam ją w jeden dzień i strony szybko przelatywały mi przez palce, nie męczyłam się zbyt dużym natłokiem myśli, co często mi się zdarza, kiedy czytam w ciągu dnia wiele godzin pod rząd daną historię. I, uwaga, znalazłam tylko jeden błąd edytorski w zapisie wyrazu!

   Może przejdźmy do samej historii tej uroczej dwójki bohaterów. Bardzo spodobało mi się w tej historii to, że wydała mi się tak bardzo realistyczna i prawdziwa. Jakby to, co opisuje autorka działo się zaraz obok mnie, jakby Oliwia była moją znajomą i poznaję tę historię z pierwszej ręki. No dobrze, może nie każdy fragment, ale wiecie o co mi chodzi - o klimat. I na pewno to, że książka ma miejsce w Warszawie, mieście, które (może nie idealnie, ale jednak) znam i bohaterowie mierzą się z polskimi realiami tak mi bliskimi sprawiło, że bardzo łatwo było mi uwierzyć w to, że ta historia naprawdę miała miejsce.

   No i pojawiła się jedyna kwestia, która mi troszkę zgrzytnęła. Ten gatunek. New Adult. Jak się to słyszy, to po przeczytaniu z dwóch w życiu takich powieści nastawiłam się wiadomo na co. Ale nie musiałam się obawiać, bo Jak powietrze to nie jest polskie 50 twarzy Grey'a. Mimo że cieszy mnie to, bo jak wspominałam, za New Adult nie przepadam, to jednak tylko 50 stron tej książki mogłabym ochrzcić takim mianem, a przecież ma ona ponad 400 stron. Więc jeżeli przez to jak jest opisywana i reklamowana zostanie przeczytana przez kogoś, kto New Adult lubi to na pewno może poczuć się on zawiedziony. Ale mimo że to tylko 50 stron - książkę polecam raczej osobom 16 lat wzwyż ;)

   Podsumowując, może Jak powietrze nie zmieniło mojego życia ani nie wniosło do niego wielu lekcji, ale za to wydawała mi się taka cieplutka - jak dom, który jest w niej opisywany i rodzina, zarówno Dominika i Oliwii, mimo że nie są typowe. Wiele razy podczas czytania uśmiechałam się jak głupia do uroczych momentów i śmiałam z ironicznych żartów (każdy już chyba wie, że takie lubię najbardziej haha). Dlatego polecam serdecznie wszystkim, którzy gustują w młodzieżówkach (ale w wersji prawie New Adult) i podnoszących na duchu słonecznych (ale z deszczowymi momentami również) opowieściach. Dajcie koniecznie znać w komentarzach - czy chcecie przeczytać Jak powietrze? Książka jest dostępna w sprzedaży już od jutra, czyli od 20 lipca. I trzymajcie się ciepło.


*   *   *

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak Literanova.


   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.