środa, 21 września 2016

TRYLOGIA ALL FOR THE GAME / NORA SAKAVIC

 ★★★★★★★★★


   Jeżeli obserwujecie Alicję na którymś z jej portalów społecznościowych to ta trylogia na pewno jest Wam dobrze znana. Jeżeli nie, to postaram Wam o niej opowiedzieć tak, żeby jednocześnie nie zdradzać o niej zbyt wiele. Bo to najlepszy sposób na przeczytanie tej serii, uwierzcie mi. Odkąd Alicja zaczęła mi trąbić nieprzerwanie o tym, że powinnam to przeczytać jak najszybciej (raz chciała mi nawet zapłacić) chciałam zabrać się za tę serię jak najszybciej. Ale był jeden problem - musiałabym czytać e-booki. A ja nie lubię e-booków. To była jedyna przeszkoda w moim wolnym zaczynaniu tej serii, ale jak tylko Alicja pożyczyła mi papierowe wydania i przeczytałam pierwszy rozdział wiedziałam, że się zakochałam.
   Trylogia All for the game opowiada o nastoletnim Neil'u Jostenie, który, lekko to ujmując, ma obsesję na punkcie Exy. Exy to sport wymyślony przez autorkę książki, który jest bardzo podobny do lacrossa. Myślicie sobie teraz pewnie, że to historia rodem z typowej obyczajówki - nastolatek, liceum, sport, pewnie jakaś nowa dziewczyna. Nic bardziej mylnego! Ta książka jest tak zaskakująca w swojej fabule, tak oryginalna, że nawet nie mogę tego dobrze ubrać w słowa. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie czytałam i jestem w stu procentach pewna, że Wy również. Książka skrywa wiele tajemnic, ponieważ główny bohater jest z nich praktycznie zbudowany. Neil całe swoje życie ucieka i kłamie, ale nagle jego życie, dzięki Exy, całkowicie się zmienia.

   Z tą książką jest taka dziwna sytuacja, że bardzo kojarzy mi się z Kruczym cyklem, mimo że w samej historii czy fabule nie ma nic a nic podobnego do Kruczego cyklu. Ale po przeczytaniu całej trylogii wiem już, że to przez bohaterów, tak bardzo kojarzy mi się ona z dziełem Maggie Stiefvater - bo podobnie jak u niej tak i w All for the game bohaterowie są tak autentyczni i oryginalni, tak skomplikowani i jednocześnie prawdziwi, że mam ochotę czytać o nich do końca swojego życia. Kocham książki, w których bohaterowie są zbudowani całkowicie na bazie autentyczności. Nienawidzę w książkach schematów, trójkątów miłosnych i zamykania się w sobie z powodu rozpaczy, bo nasze życie jest takie trudne. To już było. Milion razy. W tej książce tego nie znajdziecie, tu znajdziecie prawdziwych ludzi. Z problemami, okrutnymi sekretami, ale dającymi sobie z nimi radę każdy na swój sposób.

   Nie jestem nawet w stanie powiedzieć Wam, jak dobra jest ta trylogia, jak na obyczajową opowieść o grupie, jakby nie patrzeć, nastolatków. I dodatkowo - cała akcja kręci się wokół sportu, a ja ani trochę nie miałam z tym problemów. Nie to, że mam coś do sportu, po prostu rzadko się nim interesuję, to nie jest coś, co jest moją definicją dobrej zabawy. A przy tej trylogii zdecydowanie się nie nudziłam - byłam zaskoczona, ciekawa, wzruszona, śmiałam się i często z niedowierzania zakrywałam dłonią usta, bo w książce jest dużo przemocy, co na początku może zniechęcić, ale uwierzcie mi - te wszystkie sceny są uzasadnione. Kibicowałam moim ulubionym bohaterom nie tylko na boisku, ale także w codziennym życiu, nie wiedząc tak naprawdę czego się spodziewać w kolejnym rozdziale, bo ta seria nie jest ani trochę przewidywalna i dodatkowo - nic nie dzieje się ani za szybko, ani za wolno.

   Dziękuję jeszcze raz Alicji za to, że pokazała i pożyczyła mi tę serię, bez niej nie poznałabym tych cudownych bohaterów! Pierwszy tom w formie e-booka jest dostępny do pobrania za darmo na stronie Amazona, dlatego proszę Was, jeżeli w miarę dobrze czujecie się z językiem angielskim, to jak najszybciej zabierzcie się za tę serię.



A może ktoś z Was czytał już trylogię Nory Sakavic? Albo macie ją w planach? Dajcie znać w komentarzach i trzymajcie się ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.