niedziela, 12 lutego 2017

NAZNACZENI ŚMIERCIĄ / VERONICA ROTH

★★★★★★★☆☆☆


Przyznam, że nie wyczekiwałam niecierpliwie na nową książkę Veronici Roth, ale skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie byłam jej bardzo ciekawa. Więc kiedy miałam okazję ją przeczytać nie wahałam się ani chwili. Na początku trudno było mi się z nią zaprzyjaźnić, jakoś ciężko było mi wejść do tego nowego świata, poznać nowe zasady, nowych bohaterów. Ale potem było już tylko lepiej.

Naznaczeni śmiercią witają nas zupełnie innym, całkowicie inaczej skonstruowanym światem (no może poza klasyczną walką dobra ze złem). Znajdujemy się, jeżeli tak mogę nazwać ten stworzony przez Panią Roth świat- w kosmosie. W świecie, w którym każdy ma wyznaczony odpowiedni los i posiada dar -  losy znają wyrocznie, muszą je jednak utrzymać w sekrecie. Jednak pewnego dnia najistotniejsze losy zostają ujawnione i właśnie wtedy zaczynamy naszą opowieść. Wydarzenia kręcą się wokół jednej z planet zamieszkałych przez dwa wrogie sobie narody - Thuvhe oraz Shotet oraz dwóch głównych bohaterów, którzy są narratorami te opowieści. Cyra pochodzi z rodu rządzącego Shotet. Jej brat - Ryzek, z powodu daru, jaki Cyra posiada rządzi ludem wykorzystując własną siostrę jako narzędzie zastraszania i tortur. Akos jest synem jednej z wyroczni Thuhve i, kiedy go poznajemy, raczej cichym chłopcem. Jednak los zarówno jego jak i jego starszego brata zmienia ich sytuację całkowicie.

Jak już wspominałam, trudno było mi się wbić w historię. Ale potem doszłam do wniosku, że to nie z powodu fabuły czy stylu pisania (bo czyta się naprawdę dobrze), ale faktu, że egzemplarz recenzencki był, jakkolwiek to nie zabrzmi, bardzo niewygodny. Jednak poradziłam sobie z taką małą niedogodnością i w kilka dni dokończyłam historię losów Cyry i Akosa. Muszę powiedzieć, że po zakończeniu trylogii Niezgodna nie spodziewałam się czegoś nadzwyczajnego, ponieważ z Niezgodną było tak, że im dalej w las tym gorzej i nudniej. W tej książce tak nie jest i mam nadzieję, że w dalszych tomach to się nie zmieni. Wydarzenia nie pędzą, ale autorka nie daje nam się nudzić (przez większą część opowieści). Świat, który stworzyła pani Roth jest dobrze opisany, możemy go zrozumieć i się w niego wdrożyć się zanim akcja na dobre się rozpędzi. Jednak przyznaję, że może to być także minus - dużo czasu zostało poświęcone opisywaniu świata, bohaterów i ich przeszłości, co niektórych na pewno może znudzić.

Dlaczego więc książka otrzymała ode mnie ocenę 7/10 skoro nie widzę w niej zbyt wielu błędów? Problem polega na tym, że nie byłam zbyt przywiązana do żadnego z głównych bohaterów. Nie chwycili mnie za serce, ani jakoś szczególnie nie irytowali. Bardzo zaciekawiła mnie postać Joreka, ale jeżeli ktoś czytał to wie, że nie było go jakoś szczególnie dużo. Ale może (mam nadzieję) w kolejnym tomie będzie o nim troszkę więcej. Pomijając już tych bohaterów nie da się ukryć, że książka jest kolejną książką całkowicie różnym od naszego świecie, w którym nasza główna para zakochanych będzie walczyć, aby obalić władzę. Ale wiem też, że wiele ludzi lubi właśnie takie książki. Widać, że Veronica Roth czerpie bardzo owocnie ze swojej dystopijnej przeszłości (czy to oksymoron?), da się to wyczuć, ale da się to też przeżyć i według mnie książka jest naprawdę dobrym kawałkiem literatury dla młodzieży.

Czytaliście już może Naznaczonych śmiercią? Dajcie koniecznie znać w komentarzach!

***

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.